Zagłębie wznowiło treningi
(red.), 2012-01-09, 14:56
Na pierwszym treningu pojawiło się 6 nowych piłkarzy. Sosnowiczanie pierwsze zajęcia mieli na boisku ze sztuczną murawą przy ul. Kresowej.
Pierwszy trening w 2012 roku rozpoczął się o 10:59. Wśród piłkarzy pojawiło się sześć nowych twarzy: Przemysław Wołczyk, Mateusz Gleń (rocznik 1992’ 93’, obaj z Unii Strzemieszyce),Marcin Smarzyński, Artur Karpowicz (88’, 87’ Górnik Wesoła), Mateusz Dreszer (91’, Czarni Sosnowiec) iZbigniew Grasman (94’, Górnik Pszów). - Poczekajmy i po tygodniu zobaczymy, jak będą się prezentować. Myślę, że pierwsze decyzje zapadną po pierwszym sparingu. Czekamy jeszcze na Vladimira Ostrouszkova (79' Zirka Kirowograd, I liga ukraińska) - przekazał trener Jerzy Wyrobek.
Na pierwszych zajęciach piłkarze wykonali kilka „rundek” wokół murawy, a następnie pokonywali przeszkody ustawione przez trenerów, czyli drabinki, pachołki i talerzyki. Później piłkarze mieli ćwiczenia z piłką, po których rozegrali wewnętrzną gierkę i ponownie zrobili kilka okrążeń.- Będziemy współpracować z doktorem Pawłem Ryngierem, specjalistą od przygotowania fizycznego - wyjaśnił trener Wyrobek.
Na treningu przeszedł Adam Mójta, jednak tylko celem pożegnania się z kolegami, gdyż otrzymał ofertę z Warty Poznań. - Chłopcy, którzy odchodzą, na pewno dużo zdrowia tutaj zostawili. Adam, Patryk Stefański czy Alek Shliakotin, będzie ciężko ich zastąpić, ale mamy młodych ludzi i będziemy ich sprawdzali. Dopóki jest okienko transferowe otwarte, to szukamy i mamy nadzieję na wzmocnienie, rozglądamy się za 3-4 doświadczonymi piłkarzami - tłumaczy trener Wyrobek. Treningi wznowili za to Marcin Lachowski (kontuzja kostki), który, jak sam przyznał, już może ćwiczyć na 80 %, a także Tomasz Łuczywek (po rekonstrukcji więzadła w kolanie), który jeszcze nie bierze udziału w gierkach. - Liczymy na tych dwóch doświadczonych piłkarzy - przekazał trener Zagłębia. Skomplikowała się sytuacja Łukasza Wijasa. Środkowy pomocnik musi przejść konsultację medyczną, po której zapadnie decyzja o dalszym leczeniu.
Niestety, podczas zajęć urazu nabawił się Paweł Grzywa, który miał problem z barkiem, dlatego w bramce zastąpił go trener Robert Stanek. - Był w zastępstwie, ale nie bierzemy go pod uwagę przy obstawianiu bramki - śmiał się trener Wyrobek.
|