Wijas będzie operowany w Monachium
(red.), 2012-01-31, 12:08
Łukasz Wijas 8 lutego w Monachium przejdzie operację, po tym jak nabawił się kontuzji stawu skokowego. - Już myślałem, że ostatni zabieg postawi mnie na nogi, a okazało się, że nie wyszło wszystko, tak jak powinno - przekazuje pomocnik Zagłębia Sosnowiec. - Chcę wrócić do grania, dlatego tak łatwo się nie poddam i jadę na kolejną operację - dodał.
Środkowy pomocnik do Zagłębia trafił z LZS Piotrówka, gdzie jesienią sezony 2010/11 rozegrał 14 spotkań, w których strzelił 2 bramki. Debiut w naszej drużynie przypadł na nieudany mecz w Chojnicach (porażka 0:1). Wijas nie stracił miejsca w składzie, co więcej w kolejnym meczu z Olimpią Grudziąc udowodnił, że potrafi pokierować grą Zagłębia (gdy przebywał na boisku Zagłębie prowadziło 1:0, ostatecznie zremisowało 1:1). Niestety, trzeci mecz z Elaną okazał się pechowy dla naszych środkowym pomocników. Najpierw kontuzji doznał utalentowany defensywny pomocnik Marcin Sierczyński, a następnie Łukasz Wijas opuścił boisko z powodu urazu stawu skokowego. Po tym meczu sosnowiczanie mieli problem ze środkiem pomocy, a trener Leszek Ojrzyński bezskutecznie próbował zastąpić brak tych dwóch zawodników. Niestety, uraz Wijasa okazał się bardzo pechowy. - Przeszedłem kilka zabiegów i cały czas wychodzi coś do poprawienia, dlatego postanowiłem, że zrezygnuje z poborów w Zagłębiu, chcę być uczciwy wobec klubu, gdyż moja przerwa w grze przedłuża się. Mam nadzieję, że jak tylko wrócę do gry, to ponownie dostanę szansę w Sosnowcu, dlatego czuje się zawodnikiem Zagłębia i w przyszłości będę chciał pomóc drużynie. Bardzo żałuję, że taki pech spotkał mnie w tak trudnym momencie dla zespołu, gdyż nie mogę pomóc chłopakom - kręci głową pomocnik.
Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i na boisko!
|