Praca, praca i jeszcze raz praca
(mawa), 2012-01-17, 15:15
Od poniedziałku trwa tzw. „obóz dochodzeniowy”. Piłkarze Zagłębia przez najbliższe dni będą trenować 2 razy dziennie, zarówno na obiekcie przy ul. Kresowej, jak i w hali w Sosnowcu-Milowicach i Sosnowcu-Niwce.
Rano zawodnicy ćwiczyli w siłowni w Sosnowcu-Milowicach, a następnie pod okiem Pawła Ryngiera pracowali na salce przy sztucznej murawie (zdjęcia pod tekstem). - To były zajęcia motoryczne z elementami treningu plyometrycznego. Można powiedzieć, że na razie wprowadziłem piłkarzy w nasze co wtorkowe treningi - przekazał doktor Ryngier. - Do tego dojdą ćwiczenia na stabilizację, ale wszystko w swoim czasie - dodał.
Kolejny trening odbędzie się popołudniu. Piłkarze najpierw mają zaplanowane zajęcia w parku przy Stadionie Ludowym, a następnie na sztucznej murawie przy ul. Kresowej. Sztab szkoleniowy nie narzeka, że zrezygnował z obozu. - Czujemy się podobnie, jakbyśmy pojechali do Dzierżoniowa. Spadł śnieg, więc wygląda to wszystko tak, jakbyśmy trenowali w górach. Z tego miejsca muszę podziękować pracownikom MOSiR-u za opiekę i przygotowanie boisk, przy tych opadach robią to wspaniale, a współpraca z nimi układa się wyśmienicie - przekazał trener Jerzy Wyrobek. - Nie będzie nam brakowało wyjazdu. Nadrabiam dowcipami, jest dobry humor, a to jest bardzo ważne przy pracy, jaką mamy do wykonania. Trenujemy ciężko i piłkarze muszą to wytrzymać, klub szuka oszczędności, więc obóz nie był najważniejszą sprawą dla nas, każdy grosz się liczy, zawodnicy zdają sobie z tego sprawę i to rozumieją. Okres zimowy jest bardzo ważny, nie można go zmarnować, dlatego cieszymy się, że jesteśmy w tak komfortowej sytuacji. W Sosnowcu mamy wszystko na miejscu. Najważniejsze, by ten najcięższy okres przetrwać bez kontuzji - dodał.
Zdjęcia z pierwszego wtorkowego treningu:
|