Pierwszy trening Kłusa
(mawa), 2010-02-19, 15:05
Tuż po podpisaniu kontraktu z naszym klubem, Dariusz Kłus ubrał się w klubowy dres i wyszedł na trening. Podczas zajęć Adrian Pajączkowski przyćmił transfer nowego pomocnika fantastyczną bramką.
Dzisiejszy trening został podzielony na trzy części. W pierwszej piłkarze mieli zajęcia taktyczne, następnie wewnętrzną gierkę - pomarańczowi na zielonych, a na sam koniec jedna grupa ćwiczyła stałe fragmenty gry, a w tym samym czasie pozostali pracowali nad konstruowaniem i wykańczaniem akcji.
W zajęciach uczestniczył 29-letni pomocnik, Dariusz Kłus, który dosłownie 15 minut przed treningiem podpisał kontrakt z Zagłębiem. - Miałem propozycję z Chin, a także z Zawiszy Bydgoszcz, jednak po przeanalizowaniu sytuacji zdecydowałem się związać z Zagłębiem. W Sosnowcu jest dobra, doświadczona drużyna, która moim zdaniem ma największe szanse na awans - mówił Kłus (już niedługo zapraszamy na większy materiał o nowym zawodniku Zagłębia - wyj. red.).
Do transferu odniósł się trener Piotr Pierścionek. - Rozmawialiśmy już z Dariuszem w grudniu, jednak zawodnik chciał wyjechać z Polski. Ten transfer jest dobrą informacją dla nas, gdyż kontuzjowany jest bardzo wartościowy piłkarz - Krzysztof Bodziony. Pozyskując Kłusa mamy większe pole manewru - tłumaczy szkoleniowiec. - Darek jest bardzo solidny i rzetelnym pomocnikiem, takich zawodników nam trzeba. Cieszy mnie fakt, iż jest to piłkarz, który pasuje pod względem charakteru do Zagłębia, a to również jest bardzo ważne. Dodatkowo dobrą informacją jest fakt, iż Dariusz odrzucił konkretną propozycję od Zawiszy - dodał.
Podczas treningu odbyła się wewnętrzna gierka, Kłus grał w drużynie pomarańczowych, która wygrała 3:2. Ozdobą tego spotkania była pierwsza bramka dla pomarańczowych autorstwa Adriana Pajączkowskiego. Popularny „Pajączek” ściągnął pajęczynę z okienka bramki strzeżonej przez Grzegorza Kurdziela. Trener bramkarzy nawet nie drgnął. - Strzelałem słabszą nogą - śmiał się po treningu zawodnik, który na zgrupowaniu w Hiszpanii popisał się bardzo podobnymi uderzeniami. Co prawda chwilę później odpowiedział Marcin Lachowski, który wykończył akcję Mateusza Madeja, jednak kolejne dwie bramki dla pomarańczowych strzelił Tomasz Szatan. Kontaktowe trafienie dla zielonych zaliczył Tomasz Balul, bliski wyrównania był Vladimir Bednar, po którego uderzeniu piłka znalazła się w siatce, jednak trener odgwizdał pozycję spaloną.
Kłus udowodnił na dzisiejszych zajęciach, iż świetnie trzyma się na nogach i dobrze potrafi się zastawić. Nie miał problemów z "wejściem" w taktyczne zajęcia. Sztab szkoleniowy liczy, iż Zagłębie będzie miało duży pożytek z tego zawodnika.
Pomarańczowi - Zieloni 3:2
Bramki: 1:0 - Pajączkowski, 1:1 - Lachowski, 2:1 - Szatan, 3:1 - Szatan, 3:2 - Balul.
Pomarańczowi: Prus - Cyganek, Hosic, Marek, Łuczywek - Kłoda, Kłus, Szatan, Pajączkowski - Pruś, Filipowiecz.
Zieloni: Kurdziel - Strojek, Balul, Madej, Guzik - Bednar, Pach, Flejterski, Ryndak - Lachowski, Myśliwy.
|