Na drugim końcu tabeli, czyli szukając pozytywów
Maciej Wasik, 2011-11-29, 15:02
Oczywiście nie da się zaprzeczyć, że Zagłębie znalazło się na kolejnym już zakręcie, gdyby zliczyć wszystkie zakręty z ostatnich lat, to tak naprawdę może się okazać, że my tylko skręcamy, ale może wejdzie to nam w krew i na tych wirażach będziemy sunąć, jak inni na prostej? Nie można załamywać rąk, gdyż zawsze może być gorzej i jest to jedyna teza, którą zawsze można się pocieszyć nawet w najgorszej chwili.
Niektórzy powiedzą: „nie ma już Dumy Zagłębia Dąbrowskiego”. Oczywiście są to brednie ludzi, którzy tracą wiarę i zamiast szukać pomocy... rozglądają się za wymówkami. Duma jest w nas i trzeba nią zarażać innych, puki jeszcze coś mamy, a w regionie zawsze coś się dzieje i zawsze można wesprzeć jakiś klub. Trzeba jednak pamiętać, że im więcej ludzi narzeka, tym jest gorzej, bo kto ma wspierać sport, jak wszyscy narzekają?
Sytuacja Zagłębia - na pierwszy rzut oka - jest bardzo trudna, ostatnie miejsce w tabeli i problemy finansowe. Ten drugi aspekt stara się zmienić Gmina Sosnowiec, choć wiadomo, że można marudzić, to jednak dramatu nie ma, gdyż klub istnieje. Pierwszy aspekt pozostaje w nogach piłkarzy. Jesień nie była udana, 17 punktów zdobytych oznacza 18. miejsce w tabeli. Sosnowiczanie mieli dziurawą obronę, ale nie najgorszą, gdyż Energetyk ROW Rybnik stracił dwie bramki więcej (38 już jakiś mały pozytyw jest). Trzy drużyny przed Zagłębiem mają po 19 punktów, czyli o 2 „oczka” więcej. Z wszystkimi tymi drużynami sosnowiczanie mają korzystny bilans. Z 17. w tabeli, wspomnianym już Energetykiem, Zagłębie jest już na plusie, gdyż wygrało 4:0 w Sosnowcu i przegrało 2:3 w Rybniku. Jeśli będziemy mieli tyle samo punktów co ROW, będziemy nad rywalem. Identyczna sytuacja jest z Calisią Kalisz, która ma 3 punkty więcej i 14. pozycję w II lidze (w Sosnowcu porażka 1:2, ale na wyjeździe zwycięstwo 3:2). Dobrą zaliczkę mamy również z 16. ekipą II ligi, Bałtykiem Gdynia (na wyjeździe remis 3:3, tutaj 2 punkty straty) i 15. drużyną, Nielbą Wągrowiec (w Sosnowcu zwycięstwo 2:0, również strata 2 „oczek”). Niestety, z 13. Rakowem Częstochowa przegraliśmy na wyjeździe 0:1 (4 punkty do odrobienia), ale już z 12. siłą naszej ligi jesteśmy na znacznym plusie (wyjazdowe zwycięstwo w Turku 3:0. Turek ma 5 punktów przewagi nad Zagłębiem). Runda wiosenna jest trudna, ale strata nie jest aż atak duża, by płakać, gdyż mleko jeszcze się nie rozlało.
Dużym plusem młodego zespołu Zagłębia jest liczba strzelonych bramek. Sosnowiczanie na listę strzelców wpisywali się 31-krotnie i jest to 3 wynik w II lidze, grupie zachodniej. Przed nami są tylko Chojniczanka Chojnice (42) i Miedź Legnica (37). Tyle samo trafień odnotował tyski GKS (31). Napastnik Zagłębia, Rafał Jankowski został królem strzelców jesieni (13 goli). Sosnowiczanie mają potencjał, jednak punkty gubili na własne życzenie, czyli przez nieszczelną obronę, ale poprawa tego elementu gry, przy zachowaniu dobrej dyspozycji strzeleckiej, oznacza pewne utrzymanie. W końcu Zagłębie było bliskie, by zaskoczyć Miedź Legnica czy Chojniczankę Chojnice, w decydujących momentach zabrakło koncentracji. Wiosną nie będzie miejsca na takie wpadki, gdyż każdy punkt będzie na wagę złota!
Strzelcy Zagłębia: 13 - Rafał Jankowski, 5 - Adrian Marek, Patryk Stefański, 3 - Marcin Lachowski, 2 - Tomasz Szatan, 1 - Michał Grunt, Dawid Ryndak, Marcin Strojek.
|